Joanno
był wiersz o takim
niewypowiedzianym tytule
pisany przez Władysława
Broniewskiego
tuż obok mnie
w Warszawie
na Dąbrowskiego
że apanaże i chwała
idą
pod lipę Kochanowskiego
bo się z przeszłości
jako jedyna
ostała
To była Aniu wcześnia
zanim się urodziłaś
czarna ręka zerwała
liny prowadzące w głąb
zostały Ci tylko
płaskie powierzchnie
ale nie odkręcaj gazu
dla mnie
niewypowiedzianym tytule
pisany przez Władysława
Broniewskiego
tuż obok mnie
w Warszawie
na Dąbrowskiego
że apanaże i chwała
idą
pod lipę Kochanowskiego
bo się z przeszłości
jako jedyna
ostała
To była Aniu wcześnia
zanim się urodziłaś
czarna ręka zerwała
liny prowadzące w głąb
zostały Ci tylko
płaskie powierzchnie
ale nie odkręcaj gazu
dla mnie
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating