***

author:  Róża Bukała
4.5/5 | 2


bądź mi pieśnią kwitnących sadów
lekkością ptasich lotów podniebnych
powietrzem po deszczu nagłym i letnim
które w płuca nabieram i drżę

niech Cię mam tuż pod skórą
w roztańczonej w skroniach krwi
dreszczem przebiegaj od stóp aż po końce rzęs
zapachem na poduszce zakpij z rozstania

bądź mi bramą raju
bądź rozkoszą wygnania



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: