nad morzem
wakacje nad morzem
łacha piaszczystej plaży
odpocznę od zgiełku miasta
wystarczy by zapomnieć
zanurzam się w myślach
przykrywają fale głowę
luksus mnie nie obchodzi
dobrze nad Bałtykiem leżę bykiem
wyraźnie czuję zimnej wody dotyk
rześko obmywam twarz
wesoło krzyczą mewy
zebrałem z synem kilka muszelek
drobne bursztyny są rzadkością
przepraszam położę się na kocu
słońce skąpane wysoko oślepia
ogrzewa ciała ludzi z bloków
zasypiam wieje wokół
sen przychodzi szybko
natchniony rzadką trawą morską
las sosnowy przynosi ukojenie
zadowolony wierzę w wiersze
kocham zieleń patrzyłem długo
napisałem kilka słów
wyślę kartkę do mamy
łacha piaszczystej plaży
odpocznę od zgiełku miasta
wystarczy by zapomnieć
zanurzam się w myślach
przykrywają fale głowę
luksus mnie nie obchodzi
dobrze nad Bałtykiem leżę bykiem
wyraźnie czuję zimnej wody dotyk
rześko obmywam twarz
wesoło krzyczą mewy
zebrałem z synem kilka muszelek
drobne bursztyny są rzadkością
przepraszam położę się na kocu
słońce skąpane wysoko oślepia
ogrzewa ciała ludzi z bloków
zasypiam wieje wokół
sen przychodzi szybko
natchniony rzadką trawą morską
las sosnowy przynosi ukojenie
zadowolony wierzę w wiersze
kocham zieleń patrzyłem długo
napisałem kilka słów
wyślę kartkę do mamy

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating