Pożegnanie
Chciałem się z Wami podzielić jedna myślą.
Chyba przestanę pisać wiersze.
To moja praca i pasja ale wielu osobom to się nie podoba.
Nie uważam, że nie podoba im się moje pisanie, tylko to, że to pisze właśnie ja.
Poeta "powinien być" wykładowcą akademickim albo psychologiem.
Ja tego nie rozumiem. Jestem tylko licencjatem polonistyki i dobrze mi z tym, nie mam ambicji zdobywania kolejnych szczebli kariery.
Dla mnie ktoś sławny, to jest np. święty, albo papież, bądź jakiś wybitny aktor, a nie ten, co ktoś o nim powie.
Nie rozumiem tego, że nie mogę pisać, bo komuś to przeszkadza, bo np. nie mam rodziny, ale zrozum mnie ja nie mam rodziny nie dlatego, że nie chcę, tylko dlatego, że tak mi się życie ułożyło.
Z resztą, jaka dziewczyna poleci na poetę?
Smutno mi, że jestem tak traktowany jako gorszy, ponieważ nigdy nie dostałem znaczącej nagrody literackiej.
Jednak jestem doceniony może nie przez te gremia, które wiodą prym i są mainstreamowe ale przez innych ludzi.
Jestem w encyklopedii w prawie 10 językach.
Dlaczego to się komuś nie podoba?
Co ja takiego mu zrobiłem?
Jeśli w wierszach opisuję świat, to chcę aby moje refleksje były uniwersalne i ponadczasowe. Takie prawdy o świecie i ludzkiej egzystencji.
Mój język jest dziwny, zdaję sobie sprawę, może nieco inny, ale to nie znaczy, że jest gorszy.
Przecież pisarze i poeci posługiwali się różnymi radzajami języka literackiego, ale łączyło ich spoiwo - liryka.
Zupełnie inne są wiersze Karola Wojtyły, a zupełnie inne Czesława Miłosza, ale nie chcę mówić o sobie, bo to nie ma sensu.
Są ludzie dla których nawet gdybym dostał Order Orła Białego będzie się nikim.
Skoro nie chcecie, żebym pisał to mi to powiedzcie, a nie za plecami gdzieś pomawiacie, jakbym zrobił coś strasznego.
Nie wiem jak Wy, ale ja mam czyste sumienie, może to was tak boli?
Na prawdę nigdy nie robiłem tego dla kariery, ale jak wydaję książki od wielu lat, to ta kariera sama jakoś wyszła.
Jest mi przykro, że tak muszę się żegnać ale nie chcę być już wśród ludzi, którzy mi źle życzą, tylko dlatego, że nie chcę odwetu i nie jestem mściwy.
Może powinienem dokończyć tego magistra?
Ale nie czuje tego, nie do końca są dla mnie szczeble ziemskich skal i miar.
Nie wiem co zrobię.
Na pewno nie chcę o tym pisać.
Jeśli chcecie, to wykasujcie mnie z encyklopedii, tylko po co kilka lat temu sami mnie tam wpisaliście?
Dziękuję za ten wspólny czas.
To było zaszczytne was poznać.
Chyba przestanę pisać wiersze.
To moja praca i pasja ale wielu osobom to się nie podoba.
Nie uważam, że nie podoba im się moje pisanie, tylko to, że to pisze właśnie ja.
Poeta "powinien być" wykładowcą akademickim albo psychologiem.
Ja tego nie rozumiem. Jestem tylko licencjatem polonistyki i dobrze mi z tym, nie mam ambicji zdobywania kolejnych szczebli kariery.
Dla mnie ktoś sławny, to jest np. święty, albo papież, bądź jakiś wybitny aktor, a nie ten, co ktoś o nim powie.
Nie rozumiem tego, że nie mogę pisać, bo komuś to przeszkadza, bo np. nie mam rodziny, ale zrozum mnie ja nie mam rodziny nie dlatego, że nie chcę, tylko dlatego, że tak mi się życie ułożyło.
Z resztą, jaka dziewczyna poleci na poetę?
Smutno mi, że jestem tak traktowany jako gorszy, ponieważ nigdy nie dostałem znaczącej nagrody literackiej.
Jednak jestem doceniony może nie przez te gremia, które wiodą prym i są mainstreamowe ale przez innych ludzi.
Jestem w encyklopedii w prawie 10 językach.
Dlaczego to się komuś nie podoba?
Co ja takiego mu zrobiłem?
Jeśli w wierszach opisuję świat, to chcę aby moje refleksje były uniwersalne i ponadczasowe. Takie prawdy o świecie i ludzkiej egzystencji.
Mój język jest dziwny, zdaję sobie sprawę, może nieco inny, ale to nie znaczy, że jest gorszy.
Przecież pisarze i poeci posługiwali się różnymi radzajami języka literackiego, ale łączyło ich spoiwo - liryka.
Zupełnie inne są wiersze Karola Wojtyły, a zupełnie inne Czesława Miłosza, ale nie chcę mówić o sobie, bo to nie ma sensu.
Są ludzie dla których nawet gdybym dostał Order Orła Białego będzie się nikim.
Skoro nie chcecie, żebym pisał to mi to powiedzcie, a nie za plecami gdzieś pomawiacie, jakbym zrobił coś strasznego.
Nie wiem jak Wy, ale ja mam czyste sumienie, może to was tak boli?
Na prawdę nigdy nie robiłem tego dla kariery, ale jak wydaję książki od wielu lat, to ta kariera sama jakoś wyszła.
Jest mi przykro, że tak muszę się żegnać ale nie chcę być już wśród ludzi, którzy mi źle życzą, tylko dlatego, że nie chcę odwetu i nie jestem mściwy.
Może powinienem dokończyć tego magistra?
Ale nie czuje tego, nie do końca są dla mnie szczeble ziemskich skal i miar.
Nie wiem co zrobię.
Na pewno nie chcę o tym pisać.
Jeśli chcecie, to wykasujcie mnie z encyklopedii, tylko po co kilka lat temu sami mnie tam wpisaliście?
Dziękuję za ten wspólny czas.
To było zaszczytne was poznać.

My rating
...
proszę nie zwracać na niuansy...My rating
My rating
Odpowiedź
Dziękuję uprzejmie za wszystkie przyjazne słowa. Jednak decyzję już podjąłem.@Krzysztof றaria Szarszewski - piękny wiersz
@rebel_he_art - tak! Ale czasami trudno to wytrzymać i człowiek ma dość.
Jednak chcę Was powiadomić, że ja pisał będę nadal ;)
To niczego nie zmienia!
Wszystkiego dobrego Koledzy Literaci!
Maks - tak mi się napisało w związku
Bełkot krytyków…niemowląt głowonogów cię nie zgłuszy
poeto… druhu mój
silny z poezją obcowaniem
gdyś nią wciąż jest zajęty
by znosić samodzielnie dzielnie
prozy niedzielnej
źrenicami
grzęznącej w gardle
oranżerii
współczesności znój
My rating
Dla Pana
najpiękniejsze ( dosłownie) wykonanie Karawany:https://www.youtube.com/watch?v=svfYFgqBjW0
Ta karawana pięknie gra, pięknie wygląda i pięknie jedzie.
A psy? No cóż, też są i szczekają.
Cóż to byłaby za karawana bez odgłosów szczekania?
No no
Jakby w innym stylu niż dotychczas, ale co ja tam Pana czytałem, tyle co na tej platformie.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating