Poznać prawdę...

author:  ToNieJa
4.9/5 | 9


nieświadomy karmiony kłamstwem
tonę w nim coraz głębiej
by pewnego dnia wypłynąć
na nie znaną mi powierzchnię

zagubiony chcący znowu wierzyć
w czystość najbliższej mi osoby
będącej dla mnie nie skażonym ideałem
przepustką do nowego życia

chęcią wyjścia z tak dobrze znanego świata
jedynego który tak dobrze znałem
skąpanego w nienawiści i przemocy
który sam tworzyłem żyjąc swoją ideom

zamknięty pomiędzy dwoma światami
rozbijam pięści o ścianę którą budowała
tak dobrze i precyzyjnie
bym uwierzył że można żyć inaczej

choć obie drogi prowadzą w dół
i tak klęczę sam na rozdrożu dróg
chcąc trzymać jej dłoń już zawszę
by mogła mi ukazać cała prawdę

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Zgadzam się ze Zwyczajną :-) Piękny tekst. Czekam na więcej
My rating:  
04.08.2011,  Po prostu ON

My rating

My rating:  

Moja ocena

"który sam tworzyłem żyjąc swoją ideom" - wkradła się literówka - ideą;-)

Hmm, dlaczego obie drogi prowadzą "w dół"?

Poza tym - podoba mi się:-D

My rating:  

My rating

My rating:  
28.07.2011,  renee

Dawno nie czytałam czegoś...

...równie poruszającego!
Piszesz o głębokich emocjach w sposób prosty, ale dający do myślenia. Dłużej zatrzymałam się nad Twoim wierszem.
Pisząc o rozbijaniu ściany którą budowała, rozumiem że Autor pisze o kobiecie, która po wcześniejszych doświadczeniach, ma problem by zaufać. Tym bardziej, że świat Jego skąpany był w nienawiści i przemocy...
Mimo przeciwności, trzyma Jej dłoń chcąc stworzyć wspólnie lepsze jutro...
Naprawdę pięknie!
Pozdrawiam serdecznie :)
My rating:  
27.07.2011,  Zwyczajna

My rating

My rating: