Nienawiść własna

author:  Sabina L
5.0/5 | 3


Nie jadam z cudzej ręki
o czułość nie żebrzę

Brzydzę się myślami
choć czasem ułożą się
w sensowny pejzaż
zwykle lepką wydzielinę
spuszczam z wodą

Stopy niestety
nie prowadzą mnie
do zbrodni
ręce nie potrafią
przywłaszczyć niczego
nawet ciepłego spojrzenia

Uwierają oczy
nie mają siły
odwrócić się
od beznadziei

Obca w ciele
które jedyne
należy do mnie

Czy kiedykolwiek odnajdę
święty spokój



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

Moja ocena

znam jednego "Świętego Spokoja". Pisze TU ładne wiersze:)
Podoba mi się Twój tekst
My rating: