***

author:  Annyczka
5.0/5 | 2


Czarne języki śpiącego smutku.
Ślizgające promienie słońca.
Na kartce kwiaty pokoju rysuję,
żeby zapomnieć o rzeczywistości

Szuflada, w której mieszkają myśli.
Lęki, wyzwania i szczypta radości.
Na froncie nie masz czasu na życzliwość.
Z tyłu ludzie zapominają o ludzkości.

Ludzie zapominają nawet o Bogu.
Wojna niszczy humanizm i ciszę.
Ale jest ta mała nadziei droga,
Która szarym kotkiem w głębi duszy milczy.

Nikt nie widzi lepiej od serca.
Rozłąką, emocjami, lekami rozdarte.
Ale nadal w magię objęć i dobroć wierzę... Nawet jeśli smutku przyszła czarna karta.

Życzliwość uchyli nam okienko do raju.
Lecz... Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.
Pomagać innym, zapominając o sobie? Błagam.
Nie rób tego... To tylko sypie sól na twoje rany.

Polubić siebie i żyć zgodnie ze swoimi czynami.
Dzielić się miłością z tym pięknym światem.
Czarne języki smutku powoli się żegnają..
Maluję słoneczniki na pokoju białej kartce...

A. Sz.

https://www.facebook.com/share/v/1EDNHxoaCT/

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
12.06.2025,  Wieruszewski

My rating

My rating:  
12.06.2025,  Ula eM