modlitwa
wymodliłam dla siebie
ostatni zachód słońca
tętnicami lasu
popłynęła cisza do granicy snu
w mojej głowie rosły
drzewa zielone
krople deszczu
znikały w spękanej ziemi
krople zmierzchu
zostały na wargach
na pożegnanie
oddałam skrzydła jaskółkom
ostatni zachód słońca
tętnicami lasu
popłynęła cisza do granicy snu
w mojej głowie rosły
drzewa zielone
krople deszczu
znikały w spękanej ziemi
krople zmierzchu
zostały na wargach
na pożegnanie
oddałam skrzydła jaskółkom

My rating
My rating
My rating
My rating