pamiętam
pamiętam
brałeś moją dłoń
i prowadziłeś na swój brzeg
gdy zmierzch nie chciał nadejść
krew wrzała
zanim zmieniała kolor
obserwowaliśmy przeloty
bezimiennych ptaków
pod naszymi stopami
ziemia prosiła o najczulszy
dotyk
pamiętam
wkładałeś mi w oczy
tylko te sny które zasypiały
razem ze mną
brałeś moją dłoń
i prowadziłeś na swój brzeg
gdy zmierzch nie chciał nadejść
krew wrzała
zanim zmieniała kolor
obserwowaliśmy przeloty
bezimiennych ptaków
pod naszymi stopami
ziemia prosiła o najczulszy
dotyk
pamiętam
wkładałeś mi w oczy
tylko te sny które zasypiały
razem ze mną

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating