Pasja

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 4


Spotkałem ciebie na dworcu w Berlinie
Kosztowałaś zakazane owoce
Ja imigrant z Jeruzalem
Przywiozłem czystą pościel

I jednodniowe nadzieje
Być może spotkamy się kiedyś w niebie
Zderzając się w pędzie galaktyk
O różnych ustrojach

Detonacja nastąpi
W kraju ościennym
Być może głodny wołałem
O sepię na wspólnym zdjęciu

W Kijowie
Zerwałem z ciebie cztery strony grzechu
Bo udaremniono szept aniołów
Gałązką palmy rzeki nie zwrócisz

Możesz jedynie pobłogosławić
Możesz jedynie kadzić
Skrzynię z pośmiertnymi zachwytami
Świat chiaro-scuro

Przejść pewnie morze
W imię wiary ale wieje wiatr
I zauważono znaki niewidoczne wcześniej
Boć pasja nadal trwa

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
30.04.2025,  Annyczka

My rating

My rating: