* * *
I odszedł pasterz,
dobry, skromny.
Będą go wspominać owieczki
kiedy zapadnie cisza
i nastanie milczenie.
Ostatni, któremu wierzyły.
A potem...
Może
płacz i zgrzytanie zębów?
Kto wie,
co przywieje wiatr historii...
dobry, skromny.
Będą go wspominać owieczki
kiedy zapadnie cisza
i nastanie milczenie.
Ostatni, któremu wierzyły.
A potem...
Może
płacz i zgrzytanie zębów?
Kto wie,
co przywieje wiatr historii...

My rating
My rating
My rating
My rating