Ciasto Aniołów

author:  Zoso
5.0/5 | 3


Znikaliśmy wraz z nocnym deszczem,
w mglistym zaułku - bez szczypty słowa.
Kiedy mnie porwiesz znów? Pamiętasz jeszcze?
Żyliśmy momentem, codziennie od nowa.

Kradliśmy komet pył karmazynowy,
zrywałeś z mych piersi nieśmiałości pęta.
Kreśliłeś na mnie szczęścia portret jagodowy,
w Bałtyku dom zbudować chciałeś, pamiętasz?

Witałeś mnie szeptem, kawową chrypą,
dryfując w źrenic czarnym oceanie.
Władając mą głową – biodra czarowałeś.
Przecież to było wczoraj, pamiętasz kochanie?

Odkrywaliśmy lądy nowe, po grób naznaczeni.
Marzenia? Były rutyną codzienną.
Skarbie, odpowiedz mi więc do cholery -
dlaczego on jechał z szybkością śmiertelną?



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

po

"dryfując w źrenic czarnym oceanie"

dałam za wygraną :)

@Anna-L-Zieba

...kto wie ilu języków już się "tam" nauczył...
13.07.2011,  Zoso

Moja ocena

…on już nie pamięta ,bo to po „ziemsku ” niestety:)
My rating: