Ciasto Aniołów
Znikaliśmy wraz z nocnym deszczem,
w mglistym zaułku - bez szczypty słowa.
Kiedy mnie porwiesz znów? Pamiętasz jeszcze?
Żyliśmy momentem, codziennie od nowa.
Kradliśmy komet pył karmazynowy,
zrywałeś z mych piersi nieśmiałości pęta.
Kreśliłeś na mnie szczęścia portret jagodowy,
w Bałtyku dom zbudować chciałeś, pamiętasz?
Witałeś mnie szeptem, kawową chrypą,
dryfując w źrenic czarnym oceanie.
Władając mą głową – biodra czarowałeś.
Przecież to było wczoraj, pamiętasz kochanie?
Odkrywaliśmy lądy nowe, po grób naznaczeni.
Marzenia? Były rutyną codzienną.
Skarbie, odpowiedz mi więc do cholery -
dlaczego on jechał z szybkością śmiertelną?
w mglistym zaułku - bez szczypty słowa.
Kiedy mnie porwiesz znów? Pamiętasz jeszcze?
Żyliśmy momentem, codziennie od nowa.
Kradliśmy komet pył karmazynowy,
zrywałeś z mych piersi nieśmiałości pęta.
Kreśliłeś na mnie szczęścia portret jagodowy,
w Bałtyku dom zbudować chciałeś, pamiętasz?
Witałeś mnie szeptem, kawową chrypą,
dryfując w źrenic czarnym oceanie.
Władając mą głową – biodra czarowałeś.
Przecież to było wczoraj, pamiętasz kochanie?
Odkrywaliśmy lądy nowe, po grób naznaczeni.
Marzenia? Były rutyną codzienną.
Skarbie, odpowiedz mi więc do cholery -
dlaczego on jechał z szybkością śmiertelną?

My rating
My rating
po
"dryfując w źrenic czarnym oceanie"dałam za wygraną :)
@Anna-L-Zieba
...kto wie ilu języków już się "tam" nauczył...Moja ocena
…on już nie pamięta ,bo to po „ziemsku ” niestety:)