Znowu

author:  Ewa Katarzyna
5.0/5 | 4


Dobre chwile splotła w ciasny warkocz i odrzuciła
na plecy. Zabolało. Wieczór powoli ścielił spokój,
a lustro w rogu przedpokoju łagodniało w sądach
i wyrokach. Tak jest lepiej. Uśmiechnęła się prawie
niszcząc wrośniętą w łzawe koleiny troskę. Czemu
wróciłeś właśnie teraz, gdy cisza chciała tak legato
intonować kodę? I po co zaświeciłeś lampę? Horror
vacui nie istnieje, a ty przeliczasz jodły na mątewki.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
07.09.2011,  lajla

@Zwyczajna

wers to linijka wiersza
co znaczy podzielić na wersy?
pociąć na kiszkę?
taki paragon z biedronki zrobić?

odpowiada mi taka wersyfikacja
nie lubię tasiemcówek
i przerzutnie by nie chciały w takiej kiszce grać

ale miło mi, że pisze Pani konkretną uwagę, doceniam to szczególnie, gdyż na eMulti to rzadkość :)
zdrowia!

Faktycznie...

...podzieliłam sobie czytając, na wersy i wyszło zdecydowanie lepiej. Podoba mi się :) Pozdrawiam
14.07.2011,  Zwyczajna

@wiatr-w-oczy

za to jest baba do obdukcji :)

@Ewa Katarzyna

eee do brukowca to mu jeszcze gołej baby by brakło wtedy:))))

@wiatr-w-oczy

wtedy wyjdą 2 szpalty i będzie
brukowiec

@Ewa Katarzyna

to podziel w pionie:))))

@wiatr-w-oczy

ja paragon męczę w poziomie :)

Moja ocena

Fajny tekst.
lepiej by się czytało, gdybyś zdania podzieliła na wersy:)
My rating:  

:)

To bardzo stary wierszyk, sama z niego dziś śmieję :)
Ale z horrorem vacui i obiecałam komuś tę wklejkę.