ŚLIMAK
Nie wziąłem w podróż do Krakowa ślimaka,
obrósł w ramy innego wiersza.
Zmęczył się mierzeniem szerokości ulicy.
Odpoczywa teraz pod kołdrą muszli,
i zamiast wysyłać czułkami dziecięce pozdrowienia „pa – pa – pa”, stawia znaki pytania. Dorósł, jak widzicie.
Tymczasem dojeżdżam do Filii numer trzy Biblioteki Kraków
w formie on – line czy wynajętą taksówką,
to już korektor dopowie.
Przed klamką u drzwi
myślę
że w następnym wierszu jednak zabiorę
w podróż ślimaka. Do butonierki.
obrósł w ramy innego wiersza.
Zmęczył się mierzeniem szerokości ulicy.
Odpoczywa teraz pod kołdrą muszli,
i zamiast wysyłać czułkami dziecięce pozdrowienia „pa – pa – pa”, stawia znaki pytania. Dorósł, jak widzicie.
Tymczasem dojeżdżam do Filii numer trzy Biblioteki Kraków
w formie on – line czy wynajętą taksówką,
to już korektor dopowie.
Przed klamką u drzwi
myślę
że w następnym wierszu jednak zabiorę
w podróż ślimaka. Do butonierki.

My rating
My rating
My rating