Nic, a jednak
Nic się drugi raz nie powtórzy,
czyżby, patrząc drugi raz, w twoje oczy.
Każda chwila w kadr zamknięta,
jest jak luna tęczy w nocy.
Każdy krok na tej Ziemi,
to przechodzień ludzkiej mocy.
Los to otchłań jest przestworza
i przybliża cień z widokiem.
Tam gdzie wyspy są szczęśliwe,
są jak amulet chusteczki,
która mocą rymu zgody,
wydziegana snem proloczym.
Skiba Ziemi, puch przykryty,
odkurzona jest miłością.
Słoma w butach ptaki wolności,
to jest matka skarb zagrody.
czyżby, patrząc drugi raz, w twoje oczy.
Każda chwila w kadr zamknięta,
jest jak luna tęczy w nocy.
Każdy krok na tej Ziemi,
to przechodzień ludzkiej mocy.
Los to otchłań jest przestworza
i przybliża cień z widokiem.
Tam gdzie wyspy są szczęśliwe,
są jak amulet chusteczki,
która mocą rymu zgody,
wydziegana snem proloczym.
Skiba Ziemi, puch przykryty,
odkurzona jest miłością.
Słoma w butach ptaki wolności,
to jest matka skarb zagrody.

My rating
My rating
My rating