Rozstanie

author:  Magdeczka
5.0/5 | 10


Zmieniłem pościel na żółtą, sprowadzę słońce do mojej nocy.
Może nie pozwoli mi spać samemu.

Rzuciłem kryształowym wazonem w drzwi, które zamknęłaś.
Miliony świeżych iskierek rozsiały się po mojej pustelni.
Zabraniam, nie wchodź!
Pokaleczysz sobie stopy.

Miejsce na żółtą doniczkę z groszkiem pachnącym zrobiło się samo.

Zdejmuje obrazy,
akurat dziś nie potrzebuje towarzystwa.

Mam już żółtą farbę. Pomaluje widelce, krzesła i firanki,
a resztę wleję sobie do głowy.

Żółty... Słoneczny... Jajeczny...

Bo w amoku otępienia jedyne co pamiętam,
to jak bardzo nienawidziłaś tego koloru.

Poem versions


 
COMMENTS


@Waldemar Kostrzębski

:)
10.07.2011,  Magdeczka

Moja ocena

Czytałem kilka razy i za każdym razem podobało mi coraz bardziej.
My rating:  

Czasem w "takich"...

...sytuacjach gniew Nas zaślepia, robimy coś co oddala Nas od osoby, która Nas zawiodła. Podoba mi się to co napisałaś. I zakończenie rewelacyjne :)
My rating:  
09.07.2011,  Zwyczajna

Moja ocena

klina klinem...zaskakujaca pointa:)
My rating:  

@miromaj

Z jednej strony oszalały z gniewu, a z drugiej bierny, nie reagujący na resztę świata:)
09.07.2011,  Magdeczka

Moja ocena

Puenta rewela:)
tylko: 'amok otępienia'?
łot izyt? niekontrolowany gniew otępienia?
My rating:  

My rating

My rating:  
08.07.2011,  batuda

Moja ocena

na zapomnienie lekiem nie jest malowanie nienawiści, wiem że trudno czasem...
My rating:  

My rating

My rating:  
07.07.2011,  renee

My rating

My rating:  
07.07.2011,  lajla

@Krzysztof Cysior Deroń

:)
07.07.2011,  Magdeczka

Moja ocena

ok - ale popraw zrobiło się same - bo to regionalizm, a zrobiło się samo jest poprawnie.
My rating: