***
listopad zamyka mnie w sobie
od dawna przychodzą strzępy
wierszy. pojedyncze zdania
w oknach dużo światła
ktoś komuś podaje herbatę
w snach znów mosty. niedosyt
szukanie peronu i spóźnienie
rano znów wiatr. opustoszałe drzewa
pod nogami żółty szelest
od dawna przychodzą strzępy
wierszy. pojedyncze zdania
w oknach dużo światła
ktoś komuś podaje herbatę
w snach znów mosty. niedosyt
szukanie peronu i spóźnienie
rano znów wiatr. opustoszałe drzewa
pod nogami żółty szelest

My rating
My rating
My rating