Spodziewam się
bioder pełnych od twojej rosnącej obecności
rozstąpionych pod naporem nieuchronnego przyjścia,
tej nieznośnie rozkurczącej się gotowości
wypełnienia przeznaczenia
palców wczepionych półksiężycami w piersi
pulsujących od twoich tak spragnionych –
i spękanych ust z krzyku
rozchodzącego się wśród nocnej ciszy
– ciągłego uprzedmiotowiania.
rozstąpionych pod naporem nieuchronnego przyjścia,
tej nieznośnie rozkurczącej się gotowości
wypełnienia przeznaczenia
palców wczepionych półksiężycami w piersi
pulsujących od twoich tak spragnionych –
i spękanych ust z krzyku
rozchodzącego się wśród nocnej ciszy
– ciągłego uprzedmiotowiania.

My rating
My rating
My rating
My rating