Zapach jesieni

author:  Anka Sasanka
5.0/5 | 6


Ranek się budzi, wonią mgły srebrzystej
dzień wstaje świtu melancholią.
Pokój opuścił sierpniowy kochanek,
perłami rosy pająk utkał kolię.

Snuje się lato...Na babie nitki
próbuje nawlec jarzębu korale.
Szeleszczą brzozy liści cekinami,
dmuchawce niosą jesienne woale.

Ogrody pachną olejkiem różanym,
tańczą w alejkach koronkowe cienie.
Ławki z zadumą patrzą w nieba błękit,
a drzew korony szumią wiatru tchnieniem.

Słońce maluje zachody farbami,
chłodno zerkają wrześniowe wieczory.
Pędzą ulice barwnymi światłami,
spacery noszą cieplejsze ubiory.

~Anka Sasanka

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
05.10.2024,  Annyczka

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
04.10.2024,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating: