Pled
Światło życia, niebo skóry,
widzisz moje już pazury,
bo przyjaciel skrobie w drzwi,
otwórz serce, widzisz M Y,
miłość,żeton, nic nie szkodzi,
na odwrocie imię moje,
ja prababcia, owoc życia.,
jabłko całe do pokrycia.
Tak to bywa w w świecie całym,
Ewa, Adam ma już zapał,
igła z nitką szyła suknie,
sny na jawie urzyczywistnieniem.
Masz papierek, no to dobrze,
wyszlifujesz życie całe,
bo osłona cegła z igłą ,
dom ról Anny promień igły.
Igła szyje wraz już z nitką
ciąg jej nutki ,pled na głowie,
to chusteczka lukrowana,
zaraz w sercu ci odpowie...
widzisz moje już pazury,
bo przyjaciel skrobie w drzwi,
otwórz serce, widzisz M Y,
miłość,żeton, nic nie szkodzi,
na odwrocie imię moje,
ja prababcia, owoc życia.,
jabłko całe do pokrycia.
Tak to bywa w w świecie całym,
Ewa, Adam ma już zapał,
igła z nitką szyła suknie,
sny na jawie urzyczywistnieniem.
Masz papierek, no to dobrze,
wyszlifujesz życie całe,
bo osłona cegła z igłą ,
dom ról Anny promień igły.
Igła szyje wraz już z nitką
ciąg jej nutki ,pled na głowie,
to chusteczka lukrowana,
zaraz w sercu ci odpowie...

My rating
My rating