i koda

author:  Ula eM
5.0/5 | 7


samemu
trudno
wygrzebać się spod hałdy
zabitych martwych idei

jeszcze ten brud
chciwości głupiej
pijącej soki życia
na minutę przed śmiercią

a proste to było
nie do zniesienia mądre
leżąc na plecach dać się unosić
zwykłemu nurtowi

trochę poezji
i trochę rozpusty
i mądrych ludzi do wyboru
po co było biec za krzykiem
jak bezpański pies

jeszcze usiądę, coś uratuję
zmatowię smutki i radości
Pan Bóg palcem pokazuje
tu patrz, tu, patrz tutaj

a kiedy starość prawdziwa
ta co zamyka powieki
pogładzi mnie zmarszczoną dłonią
powiem :

- i ja tam byłam
miód i mleko piłam
a czego nie napisałam
to - nie było warte -
zapomniałam

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
25.09.2024,  Dekameron

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

@ Ula eM

bo perennis jest zawsze i wszędzie
czasami tylko wyłączamy się
19.09.2024,  Charlie Cbdo

@ Kandr

Dziękuję,
to przez tę pełnię tak mi filozofia po kościach chodzi
19.09.2024,  Ula eM

Gdybym mógł

dać sześć
to i tak czułbym się
skąpcem
19.09.2024,  Charlie Cbdo

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
19.09.2024,  Charlie Cbdo