Meteoryt
Przestworza głębokiej ciszy
Świateł różnorakich
Brył wszelkich
Jest ziarenko piasku w przestrzeni
Maleńkie
Z gorąca zaczyna powoli puchnąć
Staje się kameczkiem
Kamieniem
Skałą
Głazem
Przestworza zdają się mniejsze
Więc szuka miejsca gdzieś indziej
Ruch wcześniejszego ziarenka
Zostawia smugę za sobą
Szybkości łaknie
Rozgrzewa się do czerwoności
Aż napotyka planetkę pustą lecz zamieszkałą
Uderza z impetem
Eksplozja uczuć niewyjaśnionych
Zniszczenia sięgają aż do poezji
Żałoba więc nastała
Po sobie samym
Świateł różnorakich
Brył wszelkich
Jest ziarenko piasku w przestrzeni
Maleńkie
Z gorąca zaczyna powoli puchnąć
Staje się kameczkiem
Kamieniem
Skałą
Głazem
Przestworza zdają się mniejsze
Więc szuka miejsca gdzieś indziej
Ruch wcześniejszego ziarenka
Zostawia smugę za sobą
Szybkości łaknie
Rozgrzewa się do czerwoności
Aż napotyka planetkę pustą lecz zamieszkałą
Uderza z impetem
Eksplozja uczuć niewyjaśnionych
Zniszczenia sięgają aż do poezji
Żałoba więc nastała
Po sobie samym

My rating