Meteoryt

5.0/5 | 1


Przestworza głębokiej ciszy
Świateł różnorakich
Brył wszelkich

Jest ziarenko piasku w przestrzeni
Maleńkie

Z gorąca zaczyna powoli puchnąć
Staje się kameczkiem
Kamieniem
Skałą
Głazem

Przestworza zdają się mniejsze
Więc szuka miejsca gdzieś indziej

Ruch wcześniejszego ziarenka
Zostawia smugę za sobą
Szybkości łaknie

Rozgrzewa się do czerwoności
Aż napotyka planetkę pustą lecz zamieszkałą

Uderza z impetem
Eksplozja uczuć niewyjaśnionych
Zniszczenia sięgają aż do poezji



Żałoba więc nastała

Po sobie samym



 
COMMENTS


My rating

My rating: