GDY SERCA SKOSTNIAŁE…
GDY SERCA SKOSTNIAŁE…
Na nic niebios blask
błękitnie najczystszy
cierpki świt uroczy
pod którym jesteś
na krawędzi
gdzie hektolitr kropli krwi
w skałę Ziemi broczy
Na nic czas… bezwzględny
który nie wiadomo, gdzie pędzi
bo nie przemieni
naszych czasów złowróżbnych
jego przekrwionych odcieni
okrucieństw czerni
nie wybarwi nawet poezją
Nie westchną nawet
w boleści bezwolnie
nim przebrzmią
wszystko kończy się śmiercią
w mgły nocnej drętwie
gdy serca skostniałe pękną
i sczezną
⊰Ҝற$⊱………………………………………… Opole - 6 sierpnia '24
Na nic niebios blask
błękitnie najczystszy
cierpki świt uroczy
pod którym jesteś
na krawędzi
gdzie hektolitr kropli krwi
w skałę Ziemi broczy
Na nic czas… bezwzględny
który nie wiadomo, gdzie pędzi
bo nie przemieni
naszych czasów złowróżbnych
jego przekrwionych odcieni
okrucieństw czerni
nie wybarwi nawet poezją
Nie westchną nawet
w boleści bezwolnie
nim przebrzmią
wszystko kończy się śmiercią
w mgły nocnej drętwie
gdy serca skostniałe pękną
i sczezną
⊰Ҝற$⊱………………………………………… Opole - 6 sierpnia '24

My rating
My rating