CO Z TEGO…
CO Z TEGO…
Bo gdy się jest człowiekiem
nie odchodzi się z tego świata
jak duch w letni wieczór
ot tak… bezwolnie… z ulgą jednako
podziemnymi traktami
przez bramy bez zawiasów
do niewyczerpanych źródeł czasu
ku światła najczystszej toni
na jakiejś wyspie łąk i lasów
prehistorycznymi przeludnionych
Co z tego, że wzrusza nimbem litości
nieba pseudo plenipotentów
nęcących atrakcją wizji
porywających tłumy
statystów tumanionych
wabi napastliwie… skrycie usidla
na siłę w wieczność uskrzydla
obietnicą wiosen nieskończonych
miast w bieli o odcieniu błękitu
wtapia w nudną szarość nicości
⊰Ҝற$⊱………………………………………………… T☀ruń - 21 stycznia '19
Bo gdy się jest człowiekiem
nie odchodzi się z tego świata
jak duch w letni wieczór
ot tak… bezwolnie… z ulgą jednako
podziemnymi traktami
przez bramy bez zawiasów
do niewyczerpanych źródeł czasu
ku światła najczystszej toni
na jakiejś wyspie łąk i lasów
prehistorycznymi przeludnionych
Co z tego, że wzrusza nimbem litości
nieba pseudo plenipotentów
nęcących atrakcją wizji
porywających tłumy
statystów tumanionych
wabi napastliwie… skrycie usidla
na siłę w wieczność uskrzydla
obietnicą wiosen nieskończonych
miast w bieli o odcieniu błękitu
wtapia w nudną szarość nicości
⊰Ҝற$⊱………………………………………………… T☀ruń - 21 stycznia '19

My rating
My rating