Znam takie miejsce
Znam takie miejsce, gdzie się rodzą jeże
Jest takie przejrzyste
Zapytałem jej, czy chcesz je zobaczyć?
Odpowiedziała - Chcę
I rozświetliła się droga
Powiedziałem jej – czy dasz się poprowadzić?
Powiedziała – Dam
Znam takie miejsce, gdzie się rodzą ślimaki
Powiedziałem, że jest ważne i już nie pierwsze
Zapytałem jej, czy chcesz je zobaczyć?
Powiedziała – Chcę
Zabłysło światło dworcowego neonu,
Powiedziałem jej – czy dasz się tam poprowadzić?
Powiedziała – Dam
Znam takie miejsce, gdzie się rodzą motyle
Jest takie piękne i czyste
Zapytałem czy chcesz je zobaczyć?
Odpowiedziała - Nie chce
Schroniłem się
Powiedziała to w taki sposób,
Że musiałem się już tylko bronić
styczeń 2011 - Żabieniec
Jest takie przejrzyste
Zapytałem jej, czy chcesz je zobaczyć?
Odpowiedziała - Chcę
I rozświetliła się droga
Powiedziałem jej – czy dasz się poprowadzić?
Powiedziała – Dam
Znam takie miejsce, gdzie się rodzą ślimaki
Powiedziałem, że jest ważne i już nie pierwsze
Zapytałem jej, czy chcesz je zobaczyć?
Powiedziała – Chcę
Zabłysło światło dworcowego neonu,
Powiedziałem jej – czy dasz się tam poprowadzić?
Powiedziała – Dam
Znam takie miejsce, gdzie się rodzą motyle
Jest takie piękne i czyste
Zapytałem czy chcesz je zobaczyć?
Odpowiedziała - Nie chce
Schroniłem się
Powiedziała to w taki sposób,
Że musiałem się już tylko bronić
styczeń 2011 - Żabieniec

My rating
@joanna roś
I zapomniałem dodać dziękuję za ocenę :-) Mnie nie przeszkadzają jedynki :-))))))) Życie przepływa, najpierw przychodzi, żeby później dać kopa i odejść :-)@joanna roś
:-)))))))))Tak........
Problem w tym, że Jeże - to łódzki Teofilów, Ślimaki - to Żabieniec, a Motyle, no cóż domyśl się :-))))))))))) A to wszystko się stało ... Może dzięki Marcinowi :-)))) A może wespół podobnych choć rozdzielnych doznań ;) A co do definicji plagiatu - to nawet najstarsze słowniki tłumaczą dokładnie to słowo :-)
Słaby plagiat, nawet jeśli celowy.
Marcin SwietlickiPowiedziałem: znam takie miejsce,
gdzie przychodzą umierać koty.
Zapytałem: chcesz je zobaczyć?
Odpowiedziała: nie chcę.
Powiedziałem: jest czyste i ważne.
Powiedziałem: jest jasne i pierwsze.
Zapytałem: chcesz je zobaczyć?
Odpowiedziała: nie chcę.
Powiedziała to w taki sposób,
że musiałem odwrócić się od niej.
Od tamtej pory
powoli
zbliżam się do wyjścia.
My rating
My rating
My rating
-----------
Jeżowej mamie ........