O jedną wiosnę bliżej
O jedną wiosnę bliżej
Ludzie dziwią się nieco
Dlaczego tak czekam na wiosnę
A w naszym ogrodzie, kochany
Kwitnie już tylko jedna róża
Pamiętasz, jak w dzień powszedni
Punkt siedemnasta czajnik
Wygrywał melodię kawy
Nasz wspólny stół rozmów
Mało już teraz gotuję
Dla samej szkoda garnka
Kanapkę zjem, drożdżówkę
Dzieci pytają, jadłam
Lekarz dał jakieś leki
Ale nie biorę ich wcale
Bo gubię rozmowy z tobą
Na naszej ławce w parku
Zawsze, gdy pada tęsknię
Oboje lubiliśmy deszcz
Dawałeś mokrego buziaka
A w oczach widziałam szczęście
Mija zima, kochany
Cudownie, bo znów jestem
O jedną wiosnę bliżej
Ciebie
16 lipca, w melancholijnym nastroju
Autorka:
Karolina Michałowska
Ludzie dziwią się nieco
Dlaczego tak czekam na wiosnę
A w naszym ogrodzie, kochany
Kwitnie już tylko jedna róża
Pamiętasz, jak w dzień powszedni
Punkt siedemnasta czajnik
Wygrywał melodię kawy
Nasz wspólny stół rozmów
Mało już teraz gotuję
Dla samej szkoda garnka
Kanapkę zjem, drożdżówkę
Dzieci pytają, jadłam
Lekarz dał jakieś leki
Ale nie biorę ich wcale
Bo gubię rozmowy z tobą
Na naszej ławce w parku
Zawsze, gdy pada tęsknię
Oboje lubiliśmy deszcz
Dawałeś mokrego buziaka
A w oczach widziałam szczęście
Mija zima, kochany
Cudownie, bo znów jestem
O jedną wiosnę bliżej
Ciebie
16 lipca, w melancholijnym nastroju
Autorka:
Karolina Michałowska

@ Anna Krzyczkowska
Ślicznie dziękuję!My rating