Samarytanka*
życie to chwila
a czas biegnie wciąż prędzej
dopiero zaczął się
a już blednie dzień
siła i piękno rozkwitają by zgnić
lecz pamięć naszych dni
przetrwa w miłości
od ciemnych piwnic
pełnych dymu i łez
przez świeże łąki
i rwące nurty rzek
do zaśnieżonych szczytów
najwyższych gór
dni naszych pasji ślad
śpiewu i dźwięków strun
wyznacza drogę
do obiecanych nam miejsc
gdzie ból i frustracja
to wszystko skryje cień
gdy usłyszymy mowę
ptaków owiec i ryb
świątecznie ubrani
będziemy tańczyć
zacznijmy pieśń
ze wszystkich miejsc
na cześć i chwałę
dzielmy wino i chleb
©️RH+, 2011
* w pociągu relacji Zielona Góra - Gdynia, w drodze na urodziny Piotra Pawłowskiego i z tej okazji napisane
a czas biegnie wciąż prędzej
dopiero zaczął się
a już blednie dzień
siła i piękno rozkwitają by zgnić
lecz pamięć naszych dni
przetrwa w miłości
od ciemnych piwnic
pełnych dymu i łez
przez świeże łąki
i rwące nurty rzek
do zaśnieżonych szczytów
najwyższych gór
dni naszych pasji ślad
śpiewu i dźwięków strun
wyznacza drogę
do obiecanych nam miejsc
gdzie ból i frustracja
to wszystko skryje cień
gdy usłyszymy mowę
ptaków owiec i ryb
świątecznie ubrani
będziemy tańczyć
zacznijmy pieśń
ze wszystkich miejsc
na cześć i chwałę
dzielmy wino i chleb
©️RH+, 2011
* w pociągu relacji Zielona Góra - Gdynia, w drodze na urodziny Piotra Pawłowskiego i z tej okazji napisane

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating