LĘK
Boję się
rozanielonych dni
bezdźwięcznych nocy
na poduszce obok
bezpańskich źrenic
zawieszonych
na żyrandolu tęsknoty
zaciśniętych pięści
z rozkoszy i bólu
niepewności
czekania
nadziei...
boję się ciebie
miłości.
rozanielonych dni
bezdźwięcznych nocy
na poduszce obok
bezpańskich źrenic
zawieszonych
na żyrandolu tęsknoty
zaciśniętych pięści
z rozkoszy i bólu
niepewności
czekania
nadziei...
boję się ciebie
miłości.

My rating
My rating
My rating
My rating