Kolory myśli
Zdając sobie sprawę ze swej bezsilności
Myślom nakazałem nagle zmienić kolor
Dotąd w rubinowej tkwiły namiętności
Żarem uczuć braciom a ogniem zaś wrogom
W odcieniach czerwieni zasypiałem co noc
Budziłem się zlany wściekłością purpury
Więc myśli czerwone niech zczezną niech płoną
W zieleni w błękicie stanę u stóp góry
W ofierze położę przeklętą niezgodę
Gniew karmazynowy pchnę między szaleńce
I niech tam im płyną dwa dni równolegle
Gdzie tym coraz zimniej a tamtym goręcej
Choć z liśćmi opadnie zielona kurtyna
Choć czasem się błękit w granacie odmieni
Ja w myślach się staram te barwy zatrzymać
By nigdy już więcej nie zaznać czerwieni
Albin
Myślom nakazałem nagle zmienić kolor
Dotąd w rubinowej tkwiły namiętności
Żarem uczuć braciom a ogniem zaś wrogom
W odcieniach czerwieni zasypiałem co noc
Budziłem się zlany wściekłością purpury
Więc myśli czerwone niech zczezną niech płoną
W zieleni w błękicie stanę u stóp góry
W ofierze położę przeklętą niezgodę
Gniew karmazynowy pchnę między szaleńce
I niech tam im płyną dwa dni równolegle
Gdzie tym coraz zimniej a tamtym goręcej
Choć z liśćmi opadnie zielona kurtyna
Choć czasem się błękit w granacie odmieni
Ja w myślach się staram te barwy zatrzymać
By nigdy już więcej nie zaznać czerwieni
Albin

My rating
My rating
My rating
My rating