łzy
Pamiętam chwile których nikt nie zaznał,
to przytłaczające mieć w sobie tę bojaźń i drżenie,
tę chorobę na śmierć.
Te wszystkie chwile znikną,
wreszcie znikną, już na zawsze,
jak łzy płynące po policzkach w strugach deszczu,
już czas wyjść na deszcz,
zmyć łzy.
to przytłaczające mieć w sobie tę bojaźń i drżenie,
tę chorobę na śmierć.
Te wszystkie chwile znikną,
wreszcie znikną, już na zawsze,
jak łzy płynące po policzkach w strugach deszczu,
już czas wyjść na deszcz,
zmyć łzy.

My rating
My rating
My rating
My rating
Rutger
i wrota Tannheusera