Niewymowne II

author:  Maciej Misiu
5.0/5 | 4


Pani
rzekł hrabia do hrabiny
skończmy już te banały
dlaczego nosisz ciągle te famurały

co nagle hrabio to po diable
hrabina mówi nie bez kozery
też nosisz te swoje ineksprymable
a ja lubię często takie małe numery
i według bon tonu należytej normy
zawsze zakładam na dzień reformy

bo kiedy w tańcu robię podrygi
co byś ujrzał hrabio gdyby to były figi
zatem je lubię a tamte stare jegiery
mnie się już tak okropnie wpijały
ach te stare wstrętne majtadały

ależ moja hrabino
hrabia był oburzony
to nie jest nieme kino

co to za dąsy i fochy
i to przez co
przez głupie majtochy
kto dzisiaj nosi takie pantalony
a propos dlaczego nosisz też moje kalesony

hrabio
jakie czasy
takie majtasy
daremne twoje umizgi i zaloty
to nie są bowiem zwykłe galoty
zamiast kupić mi ładne kwiatki
od rana kłócisz się ze mną o gatki

zostawmy hrabio moje pludry
bo pójdziemy zaraz na udry
odtąd basta dla mojego pana

po czym rzekła do służącej Kingi
proszę iść do sklepu i kupić mi stringi

taka to w pałacu dziś od rana
konwersacja burzliwa trwała

to był wiersz pod tytułem Gacie
i tyle drogi czytelniku w temacie



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: