Uśmiech
Uśmiech
Rozbity jak lusterko
Błyszczy słonecznym zębem
W gęstwinie uciszonych zarośli
Za grubymi szybami czasu
W oknach pokrytych kwiatami kurzu
Jak kwiatami mrozu, bywają pokryte
Ten uśmiech nic nie mówi
Wciąż się oddala, migocze
Od innych uśmiechów inny
Nie ma w nim smutku
Ani koloru nadzieji
A nagły jego brak
Nic, nigdzie, w nikim
Nie zmieni
Rozbity jak lusterko
Błyszczy słonecznym zębem
W gęstwinie uciszonych zarośli
Za grubymi szybami czasu
W oknach pokrytych kwiatami kurzu
Jak kwiatami mrozu, bywają pokryte
Ten uśmiech nic nie mówi
Wciąż się oddala, migocze
Od innych uśmiechów inny
Nie ma w nim smutku
Ani koloru nadzieji
A nagły jego brak
Nic, nigdzie, w nikim
Nie zmieni
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating