BYLE DO JUTRA
Gdy powiekami domyka się dzień
Rozgania leniwie śpiące chmury
Na martwym błękicie
Stary Bóg dogasza ukradkiem szept
Do jutrem w drżeniu zmęczona zasypiam
Jak fazy księżyca gdzie ciemna i jasna
Ze stron
W połowie drogi zagłębia się dusza
Rozlewa cichutko żywiczą pieśń
Zasklepia rany zanim nastanie jutro
Gdy ranek otworzy w nadziei swe oczy
Nieśmiało rozciągnie na nowo gałęzie
Nim wstanie co nowe rozchyli swe usta
Szepnie rozbudzi... byle do jutra
Rozgania leniwie śpiące chmury
Na martwym błękicie
Stary Bóg dogasza ukradkiem szept
Do jutrem w drżeniu zmęczona zasypiam
Jak fazy księżyca gdzie ciemna i jasna
Ze stron
W połowie drogi zagłębia się dusza
Rozlewa cichutko żywiczą pieśń
Zasklepia rany zanim nastanie jutro
Gdy ranek otworzy w nadziei swe oczy
Nieśmiało rozciągnie na nowo gałęzie
Nim wstanie co nowe rozchyli swe usta
Szepnie rozbudzi... byle do jutra

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating