Igrzyska Gwiezdne
Gdzie się podziałeś zagubiony liściu?
Gdzie porzuciłeś kolory?
Kiedy i gdzie, jeśli nie na jesień i nie na bruk?
Codziennie to samo oglądam
Wszystko mnie boli, stąd wypędza
I wszystko mnie tutaj w miejscu trzyma
Codziennie buduję z jego odcieni szarości zależne
Od strony świata
Gdyż u nas księżyce
U nich słońca
A one same się rodzą i w samotności umierają
U innych jeszcze pył gwiezdnym zwierciadłem dusz
Popiół strzepuję z głowy
Znakiem zapytania
Znakiem rozpoznawczym
Znakiem bez względu i kreacją kasztanu
Jest twe serce zawsze pełne mocy zbawczej
Twórca na usługach wiatru choć stały bywalec
Frontów wojennej pożogi
Głupstwa i tępoty
Głosuję na Obóz Solidarnej Przyjaźni
Rzucając go poza strefę grawitacji
Hej roku przestępny - nie dokazuj!
Gdzie porzuciłeś kolory?
Kiedy i gdzie, jeśli nie na jesień i nie na bruk?
Codziennie to samo oglądam
Wszystko mnie boli, stąd wypędza
I wszystko mnie tutaj w miejscu trzyma
Codziennie buduję z jego odcieni szarości zależne
Od strony świata
Gdyż u nas księżyce
U nich słońca
A one same się rodzą i w samotności umierają
U innych jeszcze pył gwiezdnym zwierciadłem dusz
Popiół strzepuję z głowy
Znakiem zapytania
Znakiem rozpoznawczym
Znakiem bez względu i kreacją kasztanu
Jest twe serce zawsze pełne mocy zbawczej
Twórca na usługach wiatru choć stały bywalec
Frontów wojennej pożogi
Głupstwa i tępoty
Głosuję na Obóz Solidarnej Przyjaźni
Rzucając go poza strefę grawitacji
Hej roku przestępny - nie dokazuj!

My rating
Nierozumienie moje
Zupełnie mi nie przeszkadza w Pańskiej poeterii.Jest smacznie i do syta.
Wracam to zawsze gdy jestem głodny czegoś
No właśnie - czego, Moje Niezrozumienie?
My rating
My rating