jesiennie

author:  Ula eM
5.0/5 | 8


wreszcie stanę się niewidzialna
nicnieznacząca
bez żadnej ceny
nikt już mnie nie kupi, nie porwie
nie opluje
nie
opłaca się
mogę wypleść z włosów monety
pomalować paznokcie
jeszcze przez chwilę pobyć człowiekiem

posiadłam sztukę rozpisywania życia na sekundy
świat zdobiły mi diamenty z kropli rosy
okiełznałam ogień
i wodę
i słowo
mam jeszcze kilka chwil
od pierwszej do ostatniej


najpierw
podniosę głowę

słońce

dziś prawdziwie jesiennie

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

@ Kandr

Trochę to sadystyczne, męczenie dla gorzkiej satysfakcji własnego ego, ale za to bezpieczne dla środowiska.
Prócz mnie nikt nie cierpi
18.10.2023,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Margines wolności

- wolność marginesu

Przenosimy pojęcia w domeny, w których już nie mogą oddychać i chłoniemy radosnym spojrzeniem ich obumieranie w nieprzyjaznym otoczeniu. Znam to :)
My rating:  
18.10.2023,  Charlie Cbdo

My rating

My rating:  

My rating

My rating: