Ja...
Oto ja!
Tak ja
Ten mały człowieczek.
Jam przecież mistrz
Oto staję przed Tobą Boże
I składam ręce w kolejnej modlitwie.
Bądź łaskaw tym razem
Mnie wysłuchać
Nie proszę o wiele.
Niech się stanie pokój!
Niech świat od wojen odetchnie
I niech nie
Będzie więcej mordobicia
Niech człowiek człowiekowi
Broni prawa do życia.
Bądźmy dla siebie braćmi
I siostrami
Niech nie będzie waśni
Między nami.
Oto ja
Jam przecież mistrz
Mistrz modlitw niewysłuchanych.
Nadziei mimo wszystko
W pustym kościele diabłom rozdanych
Więc wysłuchaj mnie Boże.
Oto staję przed Tobą
Ja...
Człowiek zupełnie malutki.
Wszak według Twoich praw
Żywot mój marnie krótki
Wysłuchaj mnie Boże
Proszę Cię.
Zanim na dobre przed Tobą.
Wyspowiadam się
Wszak nie proszę o wiele.
Chcę tylko odkupienia
I odpuszczenia grzechów
Co się zagnieździły w moim ciele.
Taaaak!
Słuchaj mnie cierpliwie
Czasami aktywnie.
Czasami leniwie...
Dzisiaj nie bądź dla mnie obojętny
Oto składam dłonie w modlitwie
Czy to w Polsce.
Syrii
Czy na Litwie
Niech ten szatan zniknie.
Taaak
Oto ja
Człowieczek mały!
Staję przed Tobą Boże
Cały
Nie odrzucaj próźb moich.
Jam przecież mistrz
Jam jedną z owieczek Twoich
Nie zostawiaj moich modlitw.
Bez odpowiedzi
Wszak składam dłonie
Pośród niewierzącej gawiedzi.
Nie zostawiaj mnie
Pośród nich samego
Odartego z pragnień
Bezbronnego i samego
Wszak jam mistrz
Z zakonu Boga jedynego
Taaak!
Wierzę
I życia mego nie zmierzę
Nie ma innego Boga.
Oto ja!
Jam mistrz
I cóż z tego, że...
Ogarnia mnie trwoga
Przed Twoim majestatem
I Twoim sprawiedliwym batem.
Odpuść Sprawiedliwy
Mnie grzesznemu
Na zawsze i na wieki wieków.
Tobie Boże wiernemu!
Tak ja
Ten mały człowieczek.
Jam przecież mistrz
Oto staję przed Tobą Boże
I składam ręce w kolejnej modlitwie.
Bądź łaskaw tym razem
Mnie wysłuchać
Nie proszę o wiele.
Niech się stanie pokój!
Niech świat od wojen odetchnie
I niech nie
Będzie więcej mordobicia
Niech człowiek człowiekowi
Broni prawa do życia.
Bądźmy dla siebie braćmi
I siostrami
Niech nie będzie waśni
Między nami.
Oto ja
Jam przecież mistrz
Mistrz modlitw niewysłuchanych.
Nadziei mimo wszystko
W pustym kościele diabłom rozdanych
Więc wysłuchaj mnie Boże.
Oto staję przed Tobą
Ja...
Człowiek zupełnie malutki.
Wszak według Twoich praw
Żywot mój marnie krótki
Wysłuchaj mnie Boże
Proszę Cię.
Zanim na dobre przed Tobą.
Wyspowiadam się
Wszak nie proszę o wiele.
Chcę tylko odkupienia
I odpuszczenia grzechów
Co się zagnieździły w moim ciele.
Taaaak!
Słuchaj mnie cierpliwie
Czasami aktywnie.
Czasami leniwie...
Dzisiaj nie bądź dla mnie obojętny
Oto składam dłonie w modlitwie
Czy to w Polsce.
Syrii
Czy na Litwie
Niech ten szatan zniknie.
Taaak
Oto ja
Człowieczek mały!
Staję przed Tobą Boże
Cały
Nie odrzucaj próźb moich.
Jam przecież mistrz
Jam jedną z owieczek Twoich
Nie zostawiaj moich modlitw.
Bez odpowiedzi
Wszak składam dłonie
Pośród niewierzącej gawiedzi.
Nie zostawiaj mnie
Pośród nich samego
Odartego z pragnień
Bezbronnego i samego
Wszak jam mistrz
Z zakonu Boga jedynego
Taaak!
Wierzę
I życia mego nie zmierzę
Nie ma innego Boga.
Oto ja!
Jam mistrz
I cóż z tego, że...
Ogarnia mnie trwoga
Przed Twoim majestatem
I Twoim sprawiedliwym batem.
Odpuść Sprawiedliwy
Mnie grzesznemu
Na zawsze i na wieki wieków.
Tobie Boże wiernemu!

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating