Cienka nić życia
Każdego świtu z błogosławieństwem,
zliczam sekundy wątłego życia.
Niepewną przyszłość skrywam na potem,
by wskrzesić chwilę, która zachwyca.
Na piedestale myśli porwanych
ustawiam słowa z gwiazd wyłowione
i tkam nadzieję, że dawne rany
odnajdą spokój na nieboskłonie.
Bo jeśli kiedyś zniknę bez śladu,
księżyc zapłacze, słońce zamilknie.
Gwiazdy powiedzą: Człowieka szanuj,
abyś nie zaznał goryczy w piekle.
Wówczas wyszepczę: Było minęło,
czas już najwyższy wybaczyć krzywdy.
Mnie już nie dotknie niecności działo,
stanę się wolną jak jeszcze nigdy.
Kasia Dominik
zliczam sekundy wątłego życia.
Niepewną przyszłość skrywam na potem,
by wskrzesić chwilę, która zachwyca.
Na piedestale myśli porwanych
ustawiam słowa z gwiazd wyłowione
i tkam nadzieję, że dawne rany
odnajdą spokój na nieboskłonie.
Bo jeśli kiedyś zniknę bez śladu,
księżyc zapłacze, słońce zamilknie.
Gwiazdy powiedzą: Człowieka szanuj,
abyś nie zaznał goryczy w piekle.
Wówczas wyszepczę: Było minęło,
czas już najwyższy wybaczyć krzywdy.
Mnie już nie dotknie niecności działo,
stanę się wolną jak jeszcze nigdy.
Kasia Dominik

My rating
My rating