dziecko lata
zwykł mówić uśmiechając się
lekko: jeśli zapach to przedpołudnia
geosminy z ziemi i wody chłodnego
powietrza i skośnych promieni jeśli
dźwięki to grania cykad o zmierzchu
hukania sierpówek gonitw jaskółek
pomiędzy szczytami bloków jeśli
upały to tylko spiekota taka
że psy zieją jak psy a staruszki
padają jak muchy podobno
kiedy widzieli go po raz ostatni
krzyczał pod niebo - spierdalaj
boćku gdybym miał skrzydła
zrobiłbym to samo
lekko: jeśli zapach to przedpołudnia
geosminy z ziemi i wody chłodnego
powietrza i skośnych promieni jeśli
dźwięki to grania cykad o zmierzchu
hukania sierpówek gonitw jaskółek
pomiędzy szczytami bloków jeśli
upały to tylko spiekota taka
że psy zieją jak psy a staruszki
padają jak muchy podobno
kiedy widzieli go po raz ostatni
krzyczał pod niebo - spierdalaj
boćku gdybym miał skrzydła
zrobiłbym to samo

My rating