Poszukiwania
Pod piórem lekkim jak podmuch wietrzyku,
Pomiędzy kartką a blatem stolu,
Znajduję wenę w tym niemym Krzyku,
I piszę litery zebrane w słowo.
Zgrabnie wędruję pomiędzy liniami,
Lepki atrament znak swój zostawia
Żongluje powoli, wzacnymi rymami,
Radość oddechem na głos przemawia.
I tylko serce z piersi ucieka
Cicho pomiędzy schludnymi wierszami,
Szukając stukotem drugiego człowieka
Co będzie krzyczal wraz z mymi myślami.
Pomiędzy kartką a blatem stolu,
Znajduję wenę w tym niemym Krzyku,
I piszę litery zebrane w słowo.
Zgrabnie wędruję pomiędzy liniami,
Lepki atrament znak swój zostawia
Żongluje powoli, wzacnymi rymami,
Radość oddechem na głos przemawia.
I tylko serce z piersi ucieka
Cicho pomiędzy schludnymi wierszami,
Szukając stukotem drugiego człowieka
Co będzie krzyczal wraz z mymi myślami.

My rating
My rating