Drogowskazy

author:  Wiesław Kala
5.0/5 | 1


Sen jakiś dziwny taki
dzisiaj w nocy miałem.

Z przyjacielem poetą
na leśnej drodze
czekaliśmy na autobus...
razem.
A że bardzo mi się nudziło
poszedłem sobie
sam na spacer.

Niedługo potem przy drodze,
znalazłem zwinięty pakunek
ogromnych bardzo rozmiarów.
Próbowałem go jakoś przenieść,
pochwalić się memu koledze...
ale niestety,
nie dałem sobie z nim rady.
Był bardzo ciężki,
to nie był pakunek który
można zabrać pod pachy.

Ale stało się coś dziwnego,
ten dziwny pakunek wielki
zakończył bardzo szybko
me nieporadne męki.
Uniósł się sam do góry,
wysoko ponad chmury.
A kolega poeta powiedział;
 - To są mój drogi przyjacielu...
życiowe drogowskazy.



 
COMMENTS


My rating

My rating: