Śpiew Ptaszyny
Wisi sobie w drzwiach firana
co kwiatami pachnie z rana.
Podmuch wiatru ją rozwiewa...
ale ale! Cóż tak słychać?
Właśnie teraz za firanką
słychać jakby słowik śpiewał.
Pięknie śpiewa ta ptaszyna,
albo raczej cud dziewczyna?
Co pod lasem zamieszkała
i tak ślicznie zaśpiewała.
O czym dziewczę sobie śpiewa?
To nieważne teraz właśnie.
Frunie nutka z tego domku
wśród listowia jak zefirek
i w melodie się zamienia.
Już po chwili grają wszyscy,
w bujnej trawie oraz w lesie.
Tylko niech dołączy echo,
to ten utwór w świat poniesie.
co kwiatami pachnie z rana.
Podmuch wiatru ją rozwiewa...
ale ale! Cóż tak słychać?
Właśnie teraz za firanką
słychać jakby słowik śpiewał.
Pięknie śpiewa ta ptaszyna,
albo raczej cud dziewczyna?
Co pod lasem zamieszkała
i tak ślicznie zaśpiewała.
O czym dziewczę sobie śpiewa?
To nieważne teraz właśnie.
Frunie nutka z tego domku
wśród listowia jak zefirek
i w melodie się zamienia.
Już po chwili grają wszyscy,
w bujnej trawie oraz w lesie.
Tylko niech dołączy echo,
to ten utwór w świat poniesie.

My rating