Domek w mieście

4.6/5 | 5


Jestem domkiem

W środku wielkiego miasta.
Liczy milion mieszkańców.
Tysiące kamienic,
Tysiące innych domków,
Mniejszych, większych.
Każdy w jednym odcieniu tęczy.
Okna szlifowane do błysku,
Codziennie myte nową szmatką.
Dachy nagrzewane słońce,
Odbijają jego blask przejrzysty.
Na ulicach słychać znane melodie.
Z lokali niesie się dźwięk instrumentów.
Miasto jest czyste,
Zadbane,
Tętniące życiem.

Tylko u mnie nikt nie mieszka.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
02.09.2023,  Johnny2x4

My rating

Problemem tego wiersza jest przysłowiowa "kawa na ławę". Tu nie ma chwili, żeby sobie coś wyobrazić albo dopowiedzieć. Wiemy od początku, o kim mowa itd.
Gdybyś pozbył się "jestem domkiem" - trochę popracował nad środkiem - końcówka zbudowałaby zgrabnie metaforę. Jest potencjał, który podbije praktyka.

PS Moje komentarze mają pomóc i naprowadzić na właściwy trop.

3/5
02.09.2023,  Johnny2x4

My rating

My rating:  
31.08.2023,  Karol Sowa

My rating

My rating:  

My rating

My rating: