PROCES…
PROCES… /NIE KAWKI/
Przy kawce, nawet po ciężkim dniu
uparta chęć stworzeniu poematu
lub wiersza, choćby niewinnego
niczym mania prześladowcza
wraca jak gorący bumerang
w wyniku jakiegoś procesu
psychobiologicznego
Z wypiekami na twarzy
chłonąc przepyszne wypieki Kasi
przenoszę się niczym teleporter
do świata odlegle piękniejszego
gdzie skutkiem tegoż procesu
nie do końca zrozumiałego
podejmuję kolejną desperacką próbę
I choć majestat myśli mych
błyśnie czasem pisząc to i owo
efekty są różne, choć może nie krańcowo
bo jak tu pisać z wdziękiem i polotem
bez talentu, z mokrą głową
trudno mi zatem
uporać się z owym dylematem
⊰Ҝற$⊱…………………………………………… Jezioro Ruduskie - 2O sierpnia '23
Ps.
Teoretycznie rzecz ujmując… mógłbym nie pisać, ale
to jeszcze trudniejsze, wręcz zda się niewykonalne
Przy kawce, nawet po ciężkim dniu
uparta chęć stworzeniu poematu
lub wiersza, choćby niewinnego
niczym mania prześladowcza
wraca jak gorący bumerang
w wyniku jakiegoś procesu
psychobiologicznego
Z wypiekami na twarzy
chłonąc przepyszne wypieki Kasi
przenoszę się niczym teleporter
do świata odlegle piękniejszego
gdzie skutkiem tegoż procesu
nie do końca zrozumiałego
podejmuję kolejną desperacką próbę
I choć majestat myśli mych
błyśnie czasem pisząc to i owo
efekty są różne, choć może nie krańcowo
bo jak tu pisać z wdziękiem i polotem
bez talentu, z mokrą głową
trudno mi zatem
uporać się z owym dylematem
⊰Ҝற$⊱…………………………………………… Jezioro Ruduskie - 2O sierpnia '23
Ps.
Teoretycznie rzecz ujmując… mógłbym nie pisać, ale
to jeszcze trudniejsze, wręcz zda się niewykonalne

My rating