Kompas

5.0/5 | 2


Nadworny kronikasz, dużo o tym pisał
Jaśku o mòj drogi, dałam ci koszyczek
w nim był jasieczek ,gąska i pietruszka
a na nim był napis, jesteś wyjątkowy

zebrałam gołąbeczki w koło i ratunek
sory że tak plecę Wiosna na ramieniu
lekarzem nie jestem, tylko ta marchewka
karoton na czele ,miłość piersi okna

usiądę ja z sobą
na parkiecie stoi
idydyla i wiórki i kapusta

na stole obrusik bielutki jak muszka
festa to wesele jasiek z Czarnolasu
mury Kraków Kraka żródło jest kompasu

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: