Sumienie
Co ja bym nie uczynił
i co bym w planach miewał,
wydeptał ścieżkę swoją,
on wciąż będzie narzekał.
- To nie jest droga dla ciebie
w której to znajdziesz spokój...
To nie jest droga dla ciebie...
odejdziesz w niej zapomnienie.
A ja tylko pisać wciąż pragnę,
chcę pisać o wszystkim co ładne
i dobre... dla mego spokoju.
O tych kwiatach, kwitnących na łące
gdzie słychać owadów rój.
I tych dzieciach się dobrze bawiących
co hałasują dziś znów.
O tym deszczu co glebę uźyźnia
karmiąca nas dobrym chlebem.
O ptakach i o zwierzętach,
o chmurach wysoko na niebie.
I znowu słyszę ten głos wewnętrzny
co wkrada się jak sumienie;
- To nie jest droga dla ciebie,
odejdziesz mój synu... w zapomnienie.
i co bym w planach miewał,
wydeptał ścieżkę swoją,
on wciąż będzie narzekał.
- To nie jest droga dla ciebie
w której to znajdziesz spokój...
To nie jest droga dla ciebie...
odejdziesz w niej zapomnienie.
A ja tylko pisać wciąż pragnę,
chcę pisać o wszystkim co ładne
i dobre... dla mego spokoju.
O tych kwiatach, kwitnących na łące
gdzie słychać owadów rój.
I tych dzieciach się dobrze bawiących
co hałasują dziś znów.
O tym deszczu co glebę uźyźnia
karmiąca nas dobrym chlebem.
O ptakach i o zwierzętach,
o chmurach wysoko na niebie.
I znowu słyszę ten głos wewnętrzny
co wkrada się jak sumienie;
- To nie jest droga dla ciebie,
odejdziesz mój synu... w zapomnienie.

My rating
My rating