Innym razem
Piszę krótko, wylewnie nie umiem.
Romansuję z ciszą i pomijam myślnik
jako interpunkcję. Co więcej – aż mrużę oczy,
ale chcę podzielić się tym, jak mnie powito
z niedoczekania w kolejce po numerek.
Było zimno i nie mogłam wydobyć z siebie
głosu, by przypomnieć, że nie czuję powietrza.
Patrzyłam długo i przenikliwie do następnego razu,
kiedy to zapłakałam, jednak nikt nie usłyszał,
i ostatecznie kajtnęłam, ale nie tym razem i z innego powodu.
Kasia Dominik
Romansuję z ciszą i pomijam myślnik
jako interpunkcję. Co więcej – aż mrużę oczy,
ale chcę podzielić się tym, jak mnie powito
z niedoczekania w kolejce po numerek.
Było zimno i nie mogłam wydobyć z siebie
głosu, by przypomnieć, że nie czuję powietrza.
Patrzyłam długo i przenikliwie do następnego razu,
kiedy to zapłakałam, jednak nikt nie usłyszał,
i ostatecznie kajtnęłam, ale nie tym razem i z innego powodu.
Kasia Dominik

My rating
My rating
My rating
My rating