Tęcza twoja,czyja moja

5.0/5 | 3


Białym i czystym dywanem dzień przeminął
pod badachimem biała koronka
będą sobie nawzajem krawcem
milimetrem miłości uwierzą

krople bólu sciągnięte są łzą
posmarują chusteczką i pocałunkiem
ojcowska miłość czoła
odwrotna to uszy sokoła

sokół zatańczy wraz ze mną
przed lustrem spłakanym życiem
popatrzy wówczas pełnią
miłości związana na życie

po schodach pójdą znów
parą tak jak za dawnych swych przeżyć
bo życie klamka na drzwiach
uśmiechnię się głębią swojej doli

doliny i wzgórza pagórka
grymas pod nosem się kręci
pocałunek dłoni z szacunkiem
pojednanie swojej tęczy



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: