Sinusoidalny
Tyle mam w sobie miłości
Że trudno ją wprost pomieścić
I złości tyle jest we mnie
Że świat mógłbym unicestwić
Wdzięczności tyle co żalu
Pokory tyle co dumy
Odczuwam spokój najświętszy
I szał co porywa tłumy
Godzę się co dzień ze światem
A potem się nagle buntuję
Czasami chciałbym coś zmienić
To znowu go akceptuję
I stan owej równowagi
Ryzyka i bezpieczeństwa
Wprawia mnie w istny paraliż
I wiedzie wprost do szaleństwa
Albin
Że trudno ją wprost pomieścić
I złości tyle jest we mnie
Że świat mógłbym unicestwić
Wdzięczności tyle co żalu
Pokory tyle co dumy
Odczuwam spokój najświętszy
I szał co porywa tłumy
Godzę się co dzień ze światem
A potem się nagle buntuję
Czasami chciałbym coś zmienić
To znowu go akceptuję
I stan owej równowagi
Ryzyka i bezpieczeństwa
Wprawia mnie w istny paraliż
I wiedzie wprost do szaleństwa
Albin

My rating
My rating