Kap-rysy
Napuszony indyk gulgota katarem
za niedługo będzie wykrzyknik sumieniem
gulgocze poza opłotki i tonie wsród świeczki
nadzieja ołtarzem święto trzech skaplerzy
jeden to Maria w środku Jezus drogi
trzeci serce czerwone pozłocone święto
srebro i to złoto to nie chodzi o to
wykrzyknik odwrotny i serce Tuwima
to on to rozgłośił na krańce swej ziemi
że ptasie zaloty świecznik leży w cieniu
lipa jak to lipa ma swoje lekarstwo
wyleczy katarem i już katar w całym miescie
ja wybieram bordo soczewka się mieni
pocałunek ojcowski zmieni obraz cieni
na policzku róż i na ustach szminka
całus w szyję zbója kaprysy muminka
za niedługo będzie wykrzyknik sumieniem
gulgocze poza opłotki i tonie wsród świeczki
nadzieja ołtarzem święto trzech skaplerzy
jeden to Maria w środku Jezus drogi
trzeci serce czerwone pozłocone święto
srebro i to złoto to nie chodzi o to
wykrzyknik odwrotny i serce Tuwima
to on to rozgłośił na krańce swej ziemi
że ptasie zaloty świecznik leży w cieniu
lipa jak to lipa ma swoje lekarstwo
wyleczy katarem i już katar w całym miescie
ja wybieram bordo soczewka się mieni
pocałunek ojcowski zmieni obraz cieni
na policzku róż i na ustach szminka
całus w szyję zbója kaprysy muminka

My rating
My rating