Piwonia

5.0/5 | 2


Więcej a morze nic już nie powiem
niech strofy bronią się same
czy rano w południe wieczorem
koło u wozu przewodnik

Oglądam mapy twej dłoni
widzę nietakt twej skroni
kreska na miiedzy ogrodnik
pozwoli doczekać widoku

może to będzie albo dzisiaj
w nocy nawiedzi cię anioł
położy na piersi olśnienie
obudzisz miłość powrotu wraz drzewem

Choć miłość stargana powietrzem
zapach przeniesie się do ciebie
odkryjesz lutnię powrotu
bo dom to skupisko tej miedzy

między literami a cyfrą wyznaczasz
biegun kochania kapliczka pokoju
lub namiot podròż z zaświatu dom marzeń
stopień podestu iloraz olejek piwoni

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: